|
Wieś Jarosławsko (Gerzlow do 1945). W 1301 świadkiem margrabiego brandenburskiego w Strzelcach przy nadaniu dla cysterek z Pełczyc był m. in. Henryk de Gyslow, czyżby rycerz z Jarosławska? Bardzo to prawdopodobne ze względu na przedmiot czynności prawnej i brzmienie nazwy miejscowej.
Od 1315 roku, jak cała Ziemia Pełczycka, wieś w posiadaniu książąt szczecińskich, ale po 1324 w faktycznym władaniu zkonfliktowanego z nimi wielkiego rodu Wedlów, którzy okupowali ją do 1350 r. jako poddani margrabiów w Nowej Marchii. Dlatego znalazła się w 1337 roku w tzw. „Księdze ziemskiej” opisującej stan dochodów margrabiego brandenburskiego. Wtedy Jerwislow wieś zapewne opuszczona, bo nie podano poza nazwą nawet liczby łanów. Wieś opuszczona także w XV w. Jej teren z okolicami był - może od XIII-XIV w.- w posiadaniu Wedlów z Krępcewa (dziś gm. Dolice) i Przywodzia (dziś gm. Przelewice). Po podziale Ziemi Pełczyckiej w wyniku wojny pomorsko-brandenburskiej (1478–1479), teren należy do części pomorskiej. Dopiero w początkach XVI w. Gerzlower Heide (tyle co „Jarosławski Las”), las dębowy, bukowy, lipowy, brzozowy, jesionowy, sosnowy w okolicy wsi, wydzierżawiany dotąd wraz z opuszczonymi polami wsi mieszkańcom Granowa, Ogardów na wypas i pobieranie miodu z barci za roczną daninę żytnią, ok. 1520-43 należący do drobnej rodziny rycerskiej Letteninów (lub Lentze, rodem z Letnina k. Pyrzyc), a ściślej Kaspara Lettenina mieszkającego w Pełczycach - poddawany był karczunkom. Lettenin był lennikiem Wedlów, zarządzając tymi leśnymi terenami przez nadleśnego (Heidevogt) Mattisa Lodena. Ok. 1520 Gerzlow stanowi dożywocie jego żony, której wujem był von Wedel. Ludzie z Przekolna, też kowale z okolicznych wsi, jak z Bolewic, Granowa, za furę drzewa odstawianą Kasprowi do Pełczyc, mieli na jarosławieckim polu prawo wypasu i wyrębu. Lettenin pobierał też dziesięciny w zbożu i bydle, czynsze z barci z obowiązkiem wojskowej służby konnej. Potem las jarosławiecki dzierżawili bartnicy pochodzenia polskiego, jak Maćko Kokoszka, Andrzej Pyras, Mathis Cyglaf, już po ojcach rybacy i bednarze, o których słyszymy jeszcze w 1545 roku. Też Marten Meyer sołtys i młynarz z Górzna (k. Strzelec) miał ¼ cześć „Jarosławskiego Lasu”, a Paul Schuilte z Choszczna wiele barci. Ok. 1540 tereny te przeszły na Plontzików (Plentzke), krewniaków Letteninów, Thewesa, zięcia Kurta von Wedel i jego brata Hansa z Letnina, którzy za zgodą Wedlów rozpoczęli odbudowywać wieś, podobnie jak Będargowo i Przekolno. W 1543 Greslaw, Gerbesslow wspomniano jako nadal wieś opuszczoną. Wedlowie z Krępcewa Kurd i Krzysztof w imieniu brata Ottona oraz kuzyna Jürgena, w uznaniu służb Henninga Plontzike, 6 XII 1547 nadali Mateuszowi (Thewes) Plontzike z Letnina, ożenionemu z córką Kurda v. Wedel, w lenno sołectwo dziedziczne z 4 łanami, w tym 2 leśne do kultywacji w Gartzelow (lub Gertzelow), wraz z wójtostwem leśnym w Gertzelosche Heide, faktycznie cały obszar opuszczonej wsi, razem 24 łanów, z prawem wypasu, wyrębu na budowę i remonty po pożarach, prawem polowań i wójtostwo leśne w „Boguszyńskim i ”Jarosławskim Lesie”, połów ryb w jeziorze „Zamkowym” (Dworskim), określając rodzaje sieci i szczegółowe warunki; prawo do posiadania owczarni, mieszkalnego dworu, prowadzenia kuźni, młyna, karczmy, prawo produkcji piwa, po śmierci prawo wdowy do czasu pełnoletności dzieci. Zobowiązany był do wojskowej służby konnej lub 49 grzywien podatku. Po latach wolnizny on i potomkowie mieli też dochody od kolonistów karczujących puszczę, orzących nowiznę sochą z gałęzi na sposób słowiański, wypalajacych las i krzaki. Świadkiem tej czynności był Jochim Briesemeister, z rodziny młynarzy w młynie Górnem w Letninie, co wykazuje dalszy związek Jarosławska z Lettninami. Pierwsi koloniści to Otto Martike, Hans Ringe (Rinyl), Jakub Kappe, Jurgen Gollein, Hans Beyer, Tewes Bosse, Marcin Zyahner (Cygan?), Tomasz Wedel (sic!), Chim Bedenfeld, Chim Rhöle. W 1564 Gerb(e)slow wieś Wedlów, graniczy z pomorskimi wsiami Będargowo i Przekolno, od płd.- zach. z wsią Krzynki, od płd.-wsch. z Żabickiem w Nowej Marchii. Syn Mateusza Joachim Plontzike w 1567 otrzymał kolejny list lenny od Wedlów na sołectwo z 4 łanami rycerskimi, z opłatami dostarczanymi do Przywodzia z łanów (14 groszy), z karczmy, z młyna (gulden), z barci, w owsie leśnym. Młynarz miał dostarczać 2 korce żyta do Krępcewa i korzec do Przywodzia. Rodzina Plontzike miała lenne sołectwo do 1729 r. Budowa nowego kościoła parafialnego (pod patronatem Tomasza von Wedel, 1590) w nowej wsi, wspólnego dla Będargowa i Przekolna, ukończona ok. 1570 roku. Pierwszym pastorem Marcin Mewes, od 1579 Daniel Stellmacher. Ok. 1595 Dobiesław von Wedel zakłada nowy folwark rolny liczący w 1621 roku 5 łanów, 4 gospodarstwa chłopskie i 4 zagrodnicze. W 1628 wieś liczy 31 łanów chłopskich, 6 łanowych zagrodników, ¾ łanu karczmarza, 1 łan kowala, 2 łany owczarzy, łan pastucha. Wedlowie z Przywodzia posiadali wieś do XIX w.(np. Otto Friedrich w 1804 r.) W 1840 r. wieś po nabyciu za 17000 talarów majątkiem (1160 ha) Wedlow z Czernikowa i Pniowa, ale w XIX w. obok nich też mniejszy tu majątek (163 ha) Wulffenów. W 1929 majątek Wedigo hrabiego von Wedel liczył 991 ha. Obok istniało 7 gospodarstw liczących od 20 do 48 ha. W 1939 r. 521 mieszkańców w 135 gospodarstwach domowych. Słowiańska nazwa wsi (jak wyżej, oraz:) Jerreschlow, Gerfitzschlaff, Gerefitzlow, Gerschlohe, Gertzlau w XVI w., Gerzlow 1591, Gerfitzlow ok. 1600,Gartzlow 1628, Gerzlow 1944. Edward Rymar Opracowanie graficzne: Grzegorz Górecki |